header2
Menu: przycisk_stronaglowna przycisk_wyprawy przycisk_wyprawy przycisk_poradnik przycisk_techniczne przycisk_wspolpraca przycisk_kontakt przycisk_schroniska

Linki:
» Strona GOPR
» Pogoda
» Informator turystyczny


KOPALNIA URANU W KLETNIE "KOPALINY"

Jedno z naszych ukochanych miejsc: wspaniałe góry, piękna przyroda, niepowtarzalny klimat! No i raj dla miłośników dawnego górnictwa i zbieraczy minerałów! Początki górnictwa w Kletnie sięgają XIVw, choć niektóre hipotezy mówią nawet o wieku XIII. Pod koniec XVw. pojawiają się pierwsze źródła historyczne mówiące o istnieniu na tym terenie kopalni i kuźnicy. W 1520r. istniała już sztolnia Sankt Paul, a w 1521 Sankt Jacob. Początkowo wydobywano tu rudy żelaza, ale już w XVI w. rozpoczęto wydobycie srebronośnej galeny - z 1577r. pochodzi pierwsza wzmianka o Dunkelstollen (Mroczna Sztolnia). Wiek XVII i wojna trzydziestoletnia przyniosły, jak na terenia całego Śląska, upadek gospodarczy. Wkrótce potem (1661r.) rozpoczęto, co prawda, wydobycie rud miedzi, ale pod koniec tego stulecia działalność górnicza niemal kompletnie ustała. Dopiero pod koniec XIXw. rozpoczęło się powolne ożywienie górnictwa: najpierw hematytu, potem rud miedzi, wreszcie marmuru (sławna Marianna!) i fluorytu. Po II Wojnie Światowej, podobnie jak całe Sudety, również Kletno stało się terenem intensywnych poszukiwań złóż uranu przez sowieckich geologów. Latem 1948r., na hałdzie sztolni Sankt Paul, stwierdzono występowanie emanacji radonowych i już kilka miesięcy później rozpoczęła działalność kopalnia Kopaliny należąca do sławetnych Zakładów R-1. Jednak ze względu na wyczerpanie się złoża, a także odkrycie znacznie bogatszych złóż uranu w Czechach, NRD i samym ZSRR, już w 1953r. zaprzestano wydobycia i prac poszukiwawczych (do tego czasu wydrążono 20 sztolni i ok. 37km chodników). Do 1958r. prowadzono jeszcze eksploatację fluorytu używanego jako topnik w hucie niklu w Szklarach. Ostatecznie kres wielowiekowych tradycji górniczych w Kletnie nastąpił w 1993r., kiedy, w związku z ochroną Jaskini Niedźwiedziej, zamknięto ostatni kamieniołom marmuru. Dla mineralogów Kletno jest prawdziwym Klondike: stwierdzono tu obecność ponad 70 różnych minerałów, w tym nieznany z innych wystąpień bohdanowiczyt (odkryty przez M. Banasia i nazwany na cześć wybitnego geologa Karola Bohdanowicza).

Będąc w Kletnie NIE WOLNO nie zwiedzić Jaskini Niedźwiedziej i Muzeum Mineralogicznego!

Polecamy też tanie noclegi u przemiłych Izy i Darka Datów (Kletno nr 30 - latem także pole namiotowe) - opowieści z podziemi gratis!

Ponieważ sztolnie w Kletnie eksplorowaliśmy bez licznika Geigera - nie podajemy danych dotyczących poziomu promieniowania. Ale już szykujemy się do następnej wyprawy - obiecujemy uzupełnić ten brak!

Dziś dostępnych jest 7 sztolni (trwają prace nad przekopaniem się przez zawał w wejściowej partii Mrocznej Sztolni):

Sztolnia Św. Jakuba - nr 9

Bez wątpienia jedna z najciekawszych sztolni w Sudetach. Na ociosach i stropie piękne żyły fluorytu, kwarcu i hematytu. Bez trudu można też znaleźć minerały miedzi: malachit i azuryt oraz wystąpienia blendy smolistej. W spągu świetnie zachowane torowisko kopalnianej kolejki. Najciekawsze partie sztolni znajdują się kilkaset metrów od wejścia, gdzie wkraczamy w XVII-wieczne wyrobiska: szerokie, prostokątne w przekroju chodniki w drewnianej obudowie przechodzą w bardzo wąskie i niskie, sklepione, z osmolonym stropem i ociosami. W tej części wyrobisk można poruszać się tylko na czworakach. Warto także obejrzeć kilkunastometrowy szyb (ciekawa obudowa drewniana) łączący 2 poziomy eksploatacyjne.

Sztolnia Św. Pawła - nr 7

Liczne, piękne wystąpienia niemal wszystkich minerałów znanych ze złoża. Dostępne kilkaset metrów wyrobisk.

Sztolnia nr 27

Wejście położone tuż obok sztolni Św. Jakuba. Osobliwością tej sztolni jest niewielka jaskinia, na którą natrafiono przy drążeniu chodnika w soczewie wapienia. Jaskinia ma długość ok. 20m. W stropie ładny myty komin (niestety przez nas nieeksplorowany).

Sztolnia nr 12

Nasza pierwsza w Kletnie (poza 18-ką, ale to zupełnie inna bajka). Wejście położone tuż przy parkingu przy drodze do Siennej. Dostępne kilkaset metrów wyrobisk.

Sztolnia nr 17

Zwana też Sztolnią Ametystową. Bez wątpienia najpiękniejsza sztolnia w Kletnie, a naszym zdaniem w Polsce! Na ociosach i stropie przepiękne, wielobarwne żyły fluorytu, kwarcu (także, a jakże, ametystu!), hematytu i blendy smolistej! A wszystko to inkrustowane zielonymi i niebieskimi wystąpieniami minerałów miedzi! Bajka!

Sztolnia nr 15

Nazywana także "ruską". Wejście do sztolni wymaga sporo samozaparcia (trzeba się zsunąć w bardzo ciasny, ok. 3-metrowy szybik), a wyjście z niej sporej ekwilibrystyki (mniej gibkim polecamy linę). Sztolnia warta zwiedzenia ze względu na interesujący drewniany zsyp do transportowania urobku założony w niewielkim szybiku. Poza tym kilkaset metrów ciekawych wyrobisk.

Sztolnia nr 18

Jedyna sztolnia udostępniona do zwiedzania. Polecamy gorąco ze względu i na ciekawą ekspozycję, i na ciekawe opowieści przewodników!
Oficjalna strona Podziemnej Trasy Turystyczno - Edukacyjnej

Powrót do eksploracji || Powrót do góry

podziemia*kopalnie*sztolnie*szyby*kompleks*riese*poradnik*obuwie*odziez*wyposazenie*gps*plecak*polar*termoaktywna*jak wyposazyc sie w gory?*