Sztolnię tę pokazał nam Aust (SGE) - dziękujemy. Jest to niewielki obiekt zlokalizowany w pobliżu szybu wentylacyjnego tunelu kolejowego pod Wołowcem (najdłuższy tunel kolejowy w Polsce). O sztolni brak jakichkolwiek wzmianek w źródłach: nie wiemy więc ani kiedy powstała, ani jaki minerał bym tam wydobywany. Nie znajduje się na żadnych mapach górniczych i topograficznych.
Sztolnie ma ok. 50 m długości. Chodnik ma przekrój sklepiony lub trapezowy, o wymiarach ok. 1,0 x 1,8 m. Ok. 3 m za wlotem sztolni znajduje się niska ceglana tama (ok. 80 cm wysokości), za którą chodnik skręca łagodnie w prawo. Po kilku kolejnych metrach sztolnia załamuje się w lewo pod kątem bliskim prostemu, by dalej prowadzić łagodnym łukiem w prawo do przodka. Tuż przed przodkiem w prawym ociosie znajduje się niewielki włom. Sztolnie sprawia wrażenia drążonej przy użyciu narzędzi ręcznych, jednak w przodku odkryliśmy wyraźny ślad wiertła.
Mamy zatem kolejną górniczą zagadkę. Obiekt, mimo niewielkich rozmiarów, bardzo ciekawy. Stan wyrobisk - doskonały.