header2
Menu: przycisk_stronaglowna przycisk_wyprawy przycisk_wyprawy przycisk_poradnik przycisk_techniczne przycisk_wspolpraca przycisk_kontakt przycisk_schroniska

Linki:
» Strona GOPR
» Pogoda
» Informator turystyczny


SZTOLNIA RYCERSKA

Położona w pobliżu dolnej stacji ośrodka narciarskiego w Masywie Dzikowca (przez lata zamkniętego, obecnie trwa rozruch nowego wyciągu). Obiekt bardzo tajemniczy. Drążony od 1938r. do maja 1942. Istnieją uzasadnione podejrzenia, że w końcowym okresie robót górniczych nadzór nad nimi przejęła Organizacja Todt. Nigdzie nie udało nam się znaleźć informacji nt. celu tych prac - na mapach sztolnia oznaczona jest jako "wodna" (na mapach powstałych przed drążeniem sztolni, miejsce to jest oznaczone jako "Rycerskie Źródło"). Być może była to sztolnia odwadniająca górny, jeszcze niezbadany, poziom wyrobisk. Nas jednak zastanawia stosunkowo wysoki poziom promieniowania jaki pomierzyliśmy w obiekcie: do 0,65µSv/h (czyli większy niż w sztolni poszukiwawczej rud uranu N-4 w Kowarach!). Długość wyrobisk ok. 370m ( w tym główny chodnik 291m). Bardzo ciekawy artykuł o sztolni autorstwa K. Krzyżanowskiego i D. Wójcika ukazał się w ostatnim numerze Sudetów (nr 3, 2009) i do niego odsyłamy wszystkich zainteresowanych.

Eksplorację sztolni Rycerskiej przeprowadziliśmy niejako przy okazji rodzinnego pikniku pod Dzikowcem: zostawiając biesiadników w turystycznej wiacie przy dolnej stacji wyciągu. Termin wyprawy okazał się jednak niezbyt szczęśliwy: kilka bardzo ciepłych dni sprawiło, że gruba warstwa śniegu, zalegająca ciągle w wyższych partiach gór, zaczęła gwałtownie topnieć. Zbliżając się do sztolni słyszeliśmy coraz wyraźniejszy huk potoku wypływającego ze sztolni. Początkowo nie przejęliśmy się tym za bardzo - wiedzieliśmy, że w początkowych partiach znajduje się ujęcie wody. Spodziewaliśmy się, że w dalszych partiach sztolni sytuacja będzie znacznie lepsza. Niestety, także za ujęciem wody całą szerokością chodnika płynął wartki strumień głębokości do 30cm.

Co więcej: w całym obiekcie ze stropu lała się woda, miejscami bardzo intensywnie, co przypominało ulewny deszcz. Po przejściu w tych warunkach ok. 200m chodnika trafiliśmy na miejsce, w którym spąg był zasypany grubą warstwą materiału skalnego i między nim a stropem pozostało ok. 40cm wolnej przestrzeni. Dalsza eksploracja wymagała więc czołgania się w wartko płynącym potoku lodowatej wody (głębokości ok. 20cm)! Perspektywa powrotu do Wrocławia w przemoczonych ciuchach i kilku godzin poświęconych na czyszczenie samochodu skutecznie znięchęciła nas do kontynuowania eksploracji: wrócimy tu latem (wody będzie mniej, a i my będziemy lepiej przygotowani)! Ciąg dalszy nastąpi...

Uwaga: ten artykuł jest w fazie rozwoju. Najprawdopodobniej zostanie jeszcze nie jeden raz zmieniony. Śledź go!

Powrót do eksploracji || Powrót do góry

podziemia*kopalnie*sztolnie*szyby*kompleks*riese*poradnik*obuwie*odziez*wyposazenie*gps*plecak*polar*termoaktywna*jak wyposazyc sie w gory?*