Zapomniane niemal całkowicie miejsce zbrodni hitlerowskich.
Pierwsi jeńcy wojenni pojawili się w Ratowicach już w 1939r. i mieli zastąpić przy pracach rolnych wcielonych do Wehrmachtu niemieckich parobków. Budowę obozu rozpoczęły Służby Pracy Rzeszy w 1940r. Przetrzymywano w nim głównie przymusowych robotników z Polski (pracowali m.in. przy budowie zakładów Kruppa w Jelczu - późniejszych Zakładów Samochodowych Jelcz). W 1942r. obóz przejęło Gestapo, które zamieniło go w Karny Obóz Pracy (Arbeitserziehungslager). Został on ostatecznie zlikwidowany w 1943 roku, a więźniów przeniesiono do nieodległej filii obozu Gross Rosen - KL Funfteichen (dzisiejsze Miłoszyce).
Szacuje się, że w czasie wojny przebywało w Ratowicach około 2 tysięcy więźniów: Polaków, Ukraińców, Żydów i Francuzów. Nie jest znana dokładna liczba ofiar obozu (miejsce pamięci i cmentarz znajduje się w pobliżu) - szacuje się, że z pracujących dla zakładów Kruppa (wraz z więźniami obozów w Laskowicach i Miłoszycach) zginęło ok. 5 tysięcy osób.
Do dzisiaj z obozu zachował się bunkier przeciwlotniczy, niewielki betonowy bunkier dla strażnika oraz fragmenty budynku łaźni i kuchni. Ledwie czytelne są zarysy dwóch (z pięciu) baraków dla więźniów.