Przy okazji wakacji we Włoszech nie mogliśmy sobie odmówić kilkudniowego wypadu w Dolomity - jedne z najpiękniejszych gór na świecie! Bazę założyliśmy w Campitello di Fasa, poniżej przełęczy Sella (Passo Sella). Po aklimatyzacji spędzonej na wędrówkach w okolicy przełęczy (ach te widoki!), przyszedł czas na via ferratę. Wybraliśmy ferratę Bepi Zac - ze względu na wspaniałe widoki na Marmoladę. Pogoda nam dopisała, co widać na zdjęciach. Przejście całej trasy zajęło nam prawie 8 godzin (podejście + ferrata + potwornie długie i męczące zejście) - różnica poziomów ponad 1500 metrów! Ferratę pokonywaliśmy w większej grupie Włochów, z którymi szybko nawiązaliśmy kontakt. Okazali się serdecznymi ludźmi ciepło wspominającymi Polskę (byli u nas na pielgrzymce). Na końcu wędrówki wznieśli toast za nasze spotkanie przyniesionym likierem (pycha!) i odśpiewali dla nas pieśń!
W Dolomitach zakochaliśmy się bez pamięci - na pewno będziemy tu wracać!